Przegląd fryzur nocnych, Uptown Comb

Nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile strat może spowodować pozostawianie rozpuszczonych włosów na noc. Kiedyś nie zwracałam na to uwagi, szłam spać z mokrą głową (o zgrozo!). Przerzucałam włosy na poduszkę i myślałam, że wszystko jest w porządku. Jednak teraz zbieram owoce złego traktowania – połamane włosy i rozdwojone końcówki. A wystarczyłoby tak niewiele, by dziś cieszyć się zdrowymi i równej długości włosami.

Najważniejsze: nie chodź spać z mokrymi włosami. Mokre włosy są bardzo delikatne i podatne na uszkodzenia oraz trzy razy mniej wytrzymałe niż suche. Już nie wspominając, że rano obudzisz się z odgniecionymi kosmykami, trudnymi do okiełznania. Więc zrób coś dla włosów i pozwól im naturalnie wyschnąć przed położeniem się spać.

Jeśli śpimy z rozpuszczonymi włosami, nasze włosy ocierają się o siebie i o poduszkę, powodując zniszczenia, rozdwajanie końcówek oraz ogólne osłabienie kondycji włosów. Warto je spiąć, aby nie miały możliwości plątania się w nocy. Włosy, które plączą się, zaczepiają i ciągną bardzo się niszczą.  Nie bez powodu propaguję czesanie włosów. 😉

Propozycje fryzur nocnych

Przygotowałam dla was kilka pomysłów na upięcie włosów w czasie, gdy regenerujemy umysł i ciało. Takie rozwiązanie sprawi, że zapobiegniemy sporej ilości zniszczeń na włosach.

Przegląd fryzur nocnych, Uptown Comb

Kucyki

Niski kucyk to odpowiednia propozycja dla wszystkich osób, niezależnie czy śpią na brzuchu, na boku czy na plecach. Odradzam ją jednak osobom o długich włosach, ponieważ włosy nadal będą się plątać i łamać. Dla takich osób odpowiedniejsze będą…

Przegląd fryzur nocnych, Uptown Comb

Warkocze

Warkocz to najpopularniejsza fryzura na mojej głowie. Mam z natury proste włosy, często są oklapłe, bez objętości. Gdy spędzę noc w jakimś luźnym splocie, następnego dnia cieszę się delikatnymi falami, a dzięki fakturze włosa – większą objętością. Jeśli chcesz, by włosy bardziej przypominały o wakacjach, zapleć dwa warkocze, najlepiej dobierane, po rozplątaniu wgnieć we włosy piankę. Efekt beach waves gwarantowany.

Przegląd fryzur nocnych, Uptown Comb

Kok ślimak

To fryzura nadająca się dla dziewczyn, które nie śpią na plecach, ponieważ to jest fryzura z kategorii ‘uwierających’.  Plusem jest to, że włosy są ciasno związane, nie mają możliwości przemieszczania się podczas snu. Rano po rozpuszczaniu włosów ukarzą się nam delikatne fale, które mogą być pożądanym efektem przez wiele dziewczyn.

Przegląd fryzur nocnych, Uptown Comb

Messy bun

To chyba najpopularniejsza fryzura. Luźny kok na czubku głowy, to szybkie proste upięcie. Często wykonujemy je odruchowo i tak nam towarzyszy do rana. Minusem jest to, że jeśli rano chcemy prezentować nasze włosy, mogą one odkształcić się nam od gumki i jedynym rozwiązaniem będzie uczesanie je w warkocz, albo jakiś kok. Choć zawsze możecie zostać w tej fryzurze jeszcze jeden dzień. J

Przegląd fryzur nocnych, Uptown Comb

Przegląd fryzur nocnych, Uptown Comb

A wy jak czeszecie się do snu? Piszcie w komentarzach o swoich sposobach. Miłego dnia i buziaki! :*

  • Ostatnio mam spory problem z fryzurą do spania. Niby kok się sprawdzał, ale włosy nad karkiem się urywały. Do tego jakoś strasznie bolała mnie potem głowa… Warkocz – niby się sprawdza, ale ostatnio zaczęłam się tak wiercić, że włosy na czubku głowy (tak mniej więcej do wysokości ucha) każdego ranka są potargane do tego stopnia, że mi się nawet mini-kołtuny robią 😀

  • Patrycja Czubak

    Nie wiedziałam, że chodzenie spać z mokrymi i rozpuszczonymi włosami tak je niszczy. A co polecasz dla włosów do ramion?

  • Jeśli mam taką możliwość, staram się, by moje włosy same wyschły zanim położę się spać. I zawsze je spinam, albo w kocyka, albo w niedbałego, luźnego koczka.

  • Ja zawsze związuję włosy w luźny, ale wysoki warkocz i upinam go dodatkowo w koka lub robię samego koka. Należę do osób bardzo się wiercących. Zazwyczaj rano włosy są fajnie podniesione i pofalowane. Kiedyś zapomniałam spiąć i się w nocy obudziłam, bo moje bardzo długie włosy tak oplotły się wokół szyi, że mało się nie udusiłam. Mało tego, nie mogłam się wyplątać. Nie wiedziałam, że tak jest zdrowiej dla włosów, ja spinałam w trosce o swoje życie. Haha 🙂 Fajny post i bardzo fajne zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • U mnie to koki ślimaki, messy buny i warkocze – rozpuszczone włosy nie wchodzą w grę 🙂